
Natura to próby i błędy, powtarzanie i walka.
Próba osiągnięcia zysku netto w zakresie bioróżnorodności w przypadku odnawialnych źródeł energii niczym się nie różni i jest sprzeczna z ramami planowania, umowami EPC i harmonogramami zarządzania aktywami, które obecnie regulują sposób, w jaki próbujemy to zrobić.
At Ethical PowerOd lat dostarczamy BNG do instalacji fotowoltaicznych i BESS na skalę przemysłową. Projekty, nad którymi pracujemy, zazwyczaj generują zyski netto na poziomie około 80%, a w kilku przypadkach nawet przekraczają one 100%. Jesteśmy dumni z tych liczb i dowodzą one, że BNG to dla nas nie tylko wymóg zgodności, ale coś kluczowego dla naszej etosu i sposobu pracy.
Wyświadczylibyśmy jednak branży niedźwiedzią przysługę, gdybyśmy dyskutowali o BNG, nie mówiąc szczerze, dlaczego jego wdrożenie jest trudniejsze, niż się wydaje, i dlaczego przepaść między tym, co jest sadzone, a tym, co jest faktycznie mierzone, zarządzane i utrzymywane, jest jednym z najbardziej niedocenianych wyzwań w tym sektorze.
Uważamy, że wprowadzenie wymogów BNG w przypadku budynków wykorzystujących energię odnawialną (oraz wszystkich innych nowych inwestycji) to doskonały pomysł, który w nadchodzących latach pomoże ziemi i ludziom, którzy ją uprawiają, ale nie jest on jeszcze doskonały.
Razem możemy pomóc osiągnąć ten cel.
Dlaczego farmy słoneczne i BNG działają
Farma słoneczna to w swojej istocie tymczasowa konstrukcja, która – jeśli będzie odpowiednio zarządzana – powinna pozostawić teren w znacznie lepszym stanie ekologicznym niż w momencie rozpoczęcia budowy.
Większość projektów fotowoltaicznych na skalę przemysłową w Wielkiej Brytanii powstaje na intensywnie użytkowanych gruntach rolnych. Jakość gleby często plasuje się na poziomie 3b lub niższym, co oznacza, że w najlepszym razie nadaje się do produkcji jedynie umiarkowanych plonów, zazwyczaj zbóż lub innych pasz dla zwierząt gospodarskich.
Monokultury uprawne są z natury bardzo ubogie w bioróżnorodność. Nie jest to zarzut, ale natura produkcji żywności. Kiedy obsadzasz pole pszenicy, zazwyczaj potrzebujesz tylko pszenicy. Wszystko inne to marnotrawstwo przestrzeni lub aktywną szkodę dla upraw. Wyhodowanie wystarczającej ilości żywności, aby wyżywić kraj, to niezwykle skomplikowane i trudne zadanie, za które jesteśmy wdzięczni, ale uprawy i bioróżnorodność nie mogą łatwo zajmować tej samej przestrzeni.
Jednak gdy na obszarze o powierzchni dziesiątek lub setek hektarów grunty orne niskiej jakości zostaną odchylono od pierwotnej roli i wprowadzono miedze z rodzimymi kwiatami dzikimi, sadzi się żywopłoty, tworzy korytarze zapylające i ogranicza się stosowanie środków chemicznych, procentowy wzrost w stosunku do poziomu wyjściowego jest znaczący. Wynika to po części z niewielkiego zasięgu farm fotowoltaicznych; tylko około 3-5% powierzchni jest fizycznie dotknięte przez urządzenia, ale również z faktu, że punkt wyjścia jest bardzo niski.
Trudniejsze projekty to te w pobliżu cieków wodnych, skrajów starożytnych lasów lub terenów, które już zapewniają znaczącą różnorodność siedlisk. Tam różnica między poziomem bazowym a docelowym maleje, każdy zysk jest trudniejszy do osiągnięcia, a konsekwencje błędnej fazy zagospodarowania są bardziej dotkliwe. W tego typu projektach najbardziej widoczne stają się strukturalne luki w sposobie zarządzania BNG przez branżę.
Luki, o których nikt nie chce rozmawiać
Dostawa BNG na teren budowy instalacji fotowoltaicznej odbywa się przez kilka osób: dewelopera, który projektuje założenia ekologiczne we wniosku o pozwolenie na budowę, wykonawcę EPC, który sadzi i tworzy siedlisko w trakcie budowy, oraz dostawcę usług operacyjnych i konserwacyjnych (O&M), który zarządza eksploatacją obiektu przez następne dwie lub trzy dekady.
Każda z tych stron zazwyczaj pracuje zgodnie ze swoją umową. Problem polega na tym, że umowy, rozpatrywane razem, nie tworzą jeszcze spójnego, ujednoliconego systemu, który zapewniłby niezawodne i długotrwałe osiąganie rezultatów BNG. Po prostu nie istnieją jeszcze zachęty i zniechęcenia umowne, które pozwoliłyby BNG osiągnąć pełen sukces.
Jaki obowiązkowy BNG w przypadku dużych zmian infrastrukturalnych
Od listopada 2026 roku BNG staje się obowiązkowe dla projektów infrastrukturalnych o znaczeniu krajowym, w tym dla dużej infrastruktury energetycznej. Dla większości deweloperów instalacji fotowoltaicznych na skalę przemysłową, którzy już dobrowolnie dostarczają BNG, nie oznacza to drastycznej zmiany w praktyce. Wskazuje natomiast kierunek rozwoju: rezultaty BNG będą coraz częściej poddawane formalnej kontroli, a rozbieżność między dokumentacją na etapie planowania a faktycznymi rezultatami będzie coraz trudniejsza do zignorowania.
Nowe ramy NSIP są proporcjonalne; dotyczą siedlisk dotkniętych skutkami zmian, a nie całych obszarów, i obejmują uproszczone postępowanie w przypadku tymczasowych zakłóceń, ale wyraźnie sygnalizują, że dobrowolne stosowanie najlepszych praktyk staje się minimalnym oczekiwaniem. Branża ma szansę wyprzedzić tę zmianę, zamiast dać się jej zaskoczyć.
Jak wygląda dobro i co należy zmienić
Nie sądzimy, że odpowiedzią są dalsze regulacje, przynajmniej na razie. Uważamy, że rozwiązaniem są lepsze porozumienia między stronami, które już chcą to zrobić dobrze, wsparte szczerą rozmową branżową na temat tego, gdzie obecne ramy prawne są niewystarczające. Szansy na dostarczanie czystej energii do sieci przy jednoczesnym przywracaniu naturalnych siedlisk nie można przegapić.
Mając to na uwadze, oto co naszym zdaniem mogłoby pomóc połączyć to wszystko w całość:
Zakres zakładania działalności ekologicznej wykraczający poza pierwotne nasadzenia.
Umowy O&M powinny obejmować zdefiniowane obowiązki dotyczące monitorowania, remediacji i zarządzania adaptacyjnego w ciągu pierwszych trzech do pięciu lat od utworzenia siedliska, czyli w okresie, w którym dochodzi do największej liczby awarii, a interwencja jest najskuteczniejsza.
Bardziej przejrzyste rozłożenie kosztów awarii związanych ze zmianami klimatu.
Gdy ekstremalne zjawiska pogodowe niszczą ustalone siedliska, obowiązek ich przywrócenia powinien być jasno udokumentowany w umowach, a nie pozostawiany w niezręcznej rozmowie po fakcie.
Długoterminowa integracja ekologiczna O&M.
Zarządzanie bioróżnorodnością i zarządzanie aktywami nie są odrębnymi dyscyplinami w dobrze zarządzanym obszarze. Dostawca usług O&M jest najlepiej przygotowany do identyfikowania i reagowania na zmiany w siedliskach, ale tylko wtedy, gdy jego zakres, narzędzia i ramy raportowania odzwierciedlają tę odpowiedzialność.
Lepsze wsparcie dla zawodu monitorującego środowisko naturalne.
To problem całej branży, a nie kwestia umowna. Niedobór ekologów to problem strukturalny, który będzie negatywnie wpływał na wyniki BNG w całym sektorze, dopóki nie zostanie rozwiązany. Pomogłyby w tym szkolenia z zakresu rurociągów, lepsza integracja technologii zdalnego monitorowania oraz bardziej przejrzyste procedury uruchamiania długoterminowego monitoringu obiektów.
Nasza pozycja
Nie piszemy tego, bo mamy już wszystko poukładane. Piszemy to, bo widzieliśmy, co się dzieje, gdy te luki nie są rozwiązywane: drogie gatunki rodzime, które nie przetrwają, brak monitoringu i zobowiązania dotyczące BNG, które istnieją na papierze długo po tym, jak zmieniły się warunki, które je umożliwiły. W obecnej sytuacji prawdopodobnie właściciele aktywów będą musieli się z tym pogodzić, gdy w końcu pojawią się organy regulacyjne i zapytają, dlaczego jest tylko 10 km nowych żywopłotów, zamiast 15, albo gdzie podziały się wszystkie sadzonki, które posadziliście w zeszłym roku.
Kierunek regulacyjny jest jasny. Logika komercyjna jest obecna. I nie trzeba przedstawiać argumentów ekologicznych; instalacje fotowoltaiczne na terenach dawnych monokultur lub poprzemysłowych mogą mieć realny wpływ na lokalną bioróżnorodność, jeśli systemy wokół nich zostaną zaprojektowane tak, aby to niezawodnie umożliwić.
Jesteśmy zainteresowani rozmową z właścicielami aktywów, deweloperami i klientami z branży O&M, którzy chcą budować umowy, które realnie wywiążą się ze zobowiązań BNG w dłuższej perspektywie. Nie dlatego, że tak trzeba. Bo tak należy postępować.